| Dzisiaj spakowałem życie i odwiedziłem niebo |
| Bracie, to jest stan umysłu, ty możesz być tam ze mną |
| Więc spakuj swoje życie i ruszaj w drogę ze mną |
| Bracie to jest stan umysłu — odwiedźmy razem niebo |
| Mam klucz do wszystkich klatek, pilota do każdej z bram |
| Kody wszystkich domofonów oraz twoje myśli znam |
| Wjeżdżam pod twoją kopułę i wysyłam własny spam |
| Kilometry nad dachami, każdej ziemi zrobię skan |
| Miliony serc są ze mną, bijemy w jednym tempie |
| Dają siłę i natchnienie, dla nich lecę jak Superman |
| Mentalne Himalaje, nowe szlaki przetarte |
| Chronię prawdę przed fałszem, Paluch -superbohater |
| Bez ograniczeń pewniak i oddany bezgranicznie |
| Mam kod na wszystkie bronie i nieśmiertelność na płycie |
| Dezorientacja mas, tak jak kontrolowany wyciek |
| Zawsze daję coś nowego, jestem jak pierwszy styczeń |
| Mija dziesiąty rok, trafiania, kurwa, w sedno |
| Leszczy trzymam na smyczy, jebać ich popowe ścierwo |
| Mam własny tunel powietrzny, inni na ślepo biegną |
| Usiądź wygodnie, wciśnij play, odwiedźmy razem niebo |
| Dzisiaj spakowałem życie i odwiedziłem niebo |
| Bracie, to jest stan umysłu, ty możesz być tam ze mną |
| Więc spakuj swoje życie i ruszaj w drogę ze mną |
| Bracie to jest stan umysłu — odwiedźmy razem niebo |
| Akceptuję nową misję, rozpoczynam górski etap |
| Zdobywam kolejne szczyty niosąc rodzinę na plecach |
| Jeśli pogubiłeś się i dajesz swą duszę na przetarg |
| Wróć na właściwą drogę, może znajdziesz ją w tych wersach |
| Znam ciemną stronę życia, wiem że rap to dobry lekarz |
| Pierdol puste szesnastki, odnajdź właściwy przekaz |
| Wiem, życie to rzeka, nieraz musisz płynąć w szambie |
| A w cudzych ściekach utopić jest się najłatwiej |
| Więc odłączam mini-jacka, daję prąd na wzmacniacze |
| Nie mam na co kurwa czekać, czas rozpocząć ciężką pracę |
| Ty, dawaj te rachunki chcę je zapłacić jak facet |
| Daje 100 procent siebie, nie chcę zapłaty żadnej |
| I nie liż nigdy dupy tym, co mają cię za zero |
| Pokaż charakter i bądź szczery, obłudę pierdol |
| To mój przepis na życie, przez to nieliczni są ze mną |
| Dill Gang, B.O.R, Paluch, Matheo, Niebo |
| Dzisiaj spakowałem życie i odwiedziłem niebo |
| Bracie, to jest stan umysłu, ty możesz być tam ze mną |
| Więc spakuj swoje życie i ruszaj w drogę ze mną |
| Bracie to jest stan umysłu — odwiedźmy razem niebo |