| Aha, tak właśnie |
| Bezczel, Kobra, Gedz, PeeRZet |
| Witamy w Polsce tu scena śmierdzi chujem i ściemą |
| Kilku MC to rudery którym przydał by się remont (tak!) |
| Patrzą dziwnie jak nakirani klejem |
| A ich flow jest jak Doktor House — wciąż kuleje |
| Pionierzy rapu polskie żywe legendy |
| Połowa jest ok druga cofa się jak bełty |
| Chcą szacunku byś kłaniał im się w pas |
| A traktują Cię jak szmaty byle hajs im się zgadzał (tak!) |
| Młode kocury mają flow z tego roku |
| I to jest rap z bloków bo wciąż tutaj jesteśmy |
| Nie którzy chyba ogłupieli już do reszty |
| Wydając nasty album który wciąż brzmi jak pierwszy |
| Zróbcie nam miejsce bo nadchodzi czas młodych |
| A dla was czas nachodzi i tabletki na ból głowy |
| Niech płacą stawkę tym co porywają tłumy |
| Bez obawy o zawały od temperatury głupcy |
| Wchodzę na scenę Ty zrób mi miejsce |
| Pokaże Ci że tak jak Ty wkładam serce w to |
| Leci flow na bicie daje energie |
| Robię nowy rap tak żebyś czuł że to jest to |
| Czego ulice chcą czego mordy chcą |
| Ja mam wbite w to ile tu jesteś |
| Daje świeży sos sprawdź jak nie wierzysz ziom |
| Tym którzy trzęsą grą zrób miejsce |
| Rychu Peja dał mi propsy nagraliśmy razem numer |
| Jest dla mnie to coś na prawdę wielkiego dlatego że Rychu to numer jeden |
| Dziś Charlie to wydaje pewny siebie sam |
| Jestem skromny chodź jak mawiał KRS «i'm number one» |
| Jeszcze nim od kuchni go poznałem nie wiedziałem że tak będzie |
| Składami którymi się kiedyś jarałem widzą we mnie konkurencje (dziś) |
| Jak jesteś za dobry masz prezencje preferencje |
| To bywa że starszy kolega czasem może miewać do ciebie pretensje |
| Z całym szacunkiem do starszyzny ale panowie no proszę |
| Nie którym z tych panów do zejścia ze sceny potrzebne by były już nosze |
| Wykastrowany wokal zadyszka na koncercie |
| Chuj nie flow tak cienki na bicie jakby cierpiał na impotencje |
| Gangsterzy chcą rapować raperzy chcą gangsterzyć |
| Obczaj to sobie dokładnie i zobacz tu komu należy w co wierzyć |
| Chuj z tym szlifuje swój styl jeszcze na tym zrobię hajs |
| Ten flow jest tak niebezpieczny na bicie |
| Jak wszystkich pięciu ze Slaughterhouse |
| Ci pacjenci i ich triki plus słuchacze głodni bzdur |
| Bardziej cofnięci niż liczniki zachodnich fur |
| Przebić się do ich psychiki to jak głową rozbić mur |
| Wchodzą w pętle bez techniki stoję obok trzymam sznur |
| Chcieliby latać na trakach kolesie grać i pić driny |
| Lecz ewolucja ich nie uniesie są jak pingwiny |
| Dzisiaj bazgrze coś w notesie każdy pierdolony baran |
| Chcieliby lecz nie mogą lecieć jak uzbrojony arab |
| Ciągle ćwiczę i w chuja nie wale wam już starczy szmalu |
| Wpadłem ziomuś kurwa skończyć ten kabaret starszych panów |
| Zgarnąć hajs i albo sączyć bo jest głodny panczy naród |
| Zdobyć kraj i wydać okrzyk ze mną jeszcze walczy paru |
| Ta scena jak polityka co drugi to hipokryta |
| Prawda na bitach ukryta nie pytam kto u koryta |
| Tylko zjadam beztalencia jak Hannibal Lecter |
| Przemuś aka PeeRZet i bez pojęcia witam w piekle |