| Ciągle jestem taki sam, coś zjebałem — to nie ja |
| Nie chcę słuchać twoich rad, nie chcę słuchać twoich ran |
| Dla niej będę słodki cham, bukiet róż i nocą włam |
| Dzisiaj nawet whisky sour nie uleczy twoich ran |
| Wychodzę do klubu, miałem wychodzić na prostą |
| Dobra, zrobię to za tydzień, teraz lejcie mi gorzką |
| Te nasze pojebane stany stworzą historię miłosną |
| Rano nie będzie tak słodko |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |
| Ciągle jestem taki sam, coś zjebałem — to nie ja |
| Nie chcę słuchać twoich rad, nie chcę słuchać twoich ran |
| Dla niej będę słodki cham, bukiet róż i nocą włam |
| Dzisiaj nawet whisky sour nie uleczy twoich ran |
| Wychodzę do klubu, miałem wychodzić na prostą |
| Dobra, zrobię to za tydzień, teraz lejcie mi gorzką |
| Te nasze pojebane stany stworzą historię miłosną |
| Rano nie będzie tak słodko |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |
| Mam dość już tych wszystkich serc |
| Dziś chcę zniszczyć się |
| Dziś zapomnieć chcę |
| Ratuj, ratuj |