| Po pierwsze i najważniejsze: nie bądź posłuszny z góry |
| Trzymaj sztywno plecy, pierdol wietrzyk koniunktury |
| Knury miej na oku, co chcą przejąć wszystko wokół |
| Sąd, gazety, internety — procedura w toku (Co?) |
| Partia wolą ludu, to już kurwa przecież było |
| Wiadomo jak się skończyło, chyba im się pomyliło coś |
| Znów płoną pochodnie, nocne marsze i proporce |
| A na szarych murach podrabiane hakenkrojce |
| Zmaż je, to policzek jest dla twoich przodków |
| Zło podnosi głowę, musisz zdusić je w zarodku |
| Bierz świat w swoje ręce, do działania bądź gotowy |
| Na Wiejskiej wieś tańczy, ryba psuje się od głowy |
| Ty bądź honorowy nawet naprzeciw bojówki |
| Siepaczy reżimu niech dowożą ciężarówki |
| Patrz na ręce służbom mundurowym rewolucji |
| Cichym pomocnikom i grabarzom konstytucji |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |
| Nie biegnij za stadem, nie becz tak jak inne owce |
| Jak raz się odważysz, trudne stanie się proste |
| Czytaj mądre książki, wyloguj się znów do życia |
| Nie trać czasu z ekranikiem, cały świat jest do odkrycia |
| W sieci białe bywa czarne, to co ważne jest banalne |
| To, co głupie, mądre, dbają o to trolle karne |
| Ty nie wierz im, ufaj książkom i starym mądrością |
| By różnica zdań nie była niezgody kością |
| Mów dzień dobry w windzie, zagajaj do starszej pani |
| Bo zasady mają hiphopowi chuligani |
| Choć za hajsem zaganiani, ogłupiani propagandą |
| Nas nie pokonajet, jak się wytoczymy bandą |
| Pomyśl, chroń prywatność swoją i rodziny |
| Sieć to szambo myśli, nie znasz dnia ani godziny |
| Co widzimy to robimy, gdy wisimy w małpim gaju |
| Skurwysyny marzą żebyś żył na kłamstwa haju |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |
| A ty wspieraj słuszne sprawy sercem, myślą, słowem, czynem |
| Gdy wszyscy widzą opłakane skutki znaj przyczynę |
| Zadbaj o rodzinę, ale szanuj całkiem innych |
| Świat, Polska, Europa, człowiek nie diabeł jest winny |
| Szanuj swoją wolność i pielęgnuj swą odmienność |
| Wiara, miłość i nadzieja, niech ci daje pewność |
| Strzeż się prowokacji wobec swej i innych nacji |
| Władza chce kontroli, orientuj się w sytuacji |
| Kochaj kraj, kochaj ludzi, kochaj ptaka bez imienia |
| Zapach chleba, polska gleba, splendor nieba |
| Tak trzeba, niech nie zwiedzie cię nienawiść |
| Niezależnie dokąd trafisz, bądź odważny jak potrafisz |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |
| W policyjnym państwie, gdzie się roi od kontroli |
| Wiozę się powoli, nie damy się zniewolić |
| Policz do dwudziestu, pomyśl co cię boli |
| Ani słowa o nas bez nas, wywracamy stolik |