| Porażka jest sierotą, sukces ma wielu ojców |
| Róża symbol miłości, chociaż ma dużo kolców |
| Typy dla paru dolców sprzedają swoją duszę |
| W tym życiu bywa różnie, powodzie i susze |
| Dwa tysiące dwadzieścia, dwadzieścia dwa tysiące |
| Tyle płyt chciałbym ojebać w niecałe dwa miesiące |
| Maxi ma już osiem lat, przydałby się hajs na koncie |
| Chciałbym dać mu cały świat, moje dziecko szybko rośnie |
| Szybkie życie równoważy słodki smak marychy |
| W blecie kalifornijski skittles prosto z Ameryki |
| Bez stresu i paniki, każdy dzień witam uśmiechem |
| Jestem tym samym człowiekiem, pewne rzeczy przyszły z wiekiem |
| Jestem lekiem na głupotę, praktyka robi robotę |
| Jak dogrywam komuś zwrotę, singiel się pokryje złotem |
| Nie zostawiam nic na potem, rzeczywistość tu i teraz |
| To jak bomba na kamerach, Local Vandal, pozdro Meras |
| Porażka jest sierotą, sukces ma wielu ojców |
| Róża symbol miłości, chociaż ma dużo kolców |
| Typy dla paru dolców sprzedają swoją duszę |
| W tym życiu bywa różnie, powodzie i susze |
| Porażka jest sierotą, sukces ma wielu ojców |
| Róża symbol miłości, chociaż ma dużo kolców |
| Typy dla paru dolców sprzedają swoją duszę |
| W tym życiu bywa różnie, powodzie i susze |
| Często duszę się w nocy, czarna flegma nad ranem |
| Chociaż ciało się kończy, umysł się nie poddaje |
| Trzeba swoje dokończyć, los mi karty rozdaje |
| Nikt nie rodzi się mądry, tylko z czasem się staje |
| Nadaję sile kierunek, ostatni taki gatunek |
| Nie boję się pomyłek, poznaję swoją naturę |
| Znam już siebie na tyle, żeby wiedzieć co lubię |
| Jak mówię, że się napiję, to pewnie skończymy w klubie |